Jacek zanim trafił do świata stron i marketingu, zdążył postawić dwie firmy. I obie posłać na dno. Na studiach człowiek ma dużo wiary w siebie i za mało wiedzy o tym, jak działa rynek - to połączenie potrafi kosztować naprawdę drogo. Przyszła brutalna rzeczywistość i zweryfikowała każdy plan.
Ale dźwignął się. Potem jeszcze raz. Dziś Jacek prowadzi kilka firm - i wszystkie się kręcą. Nie dlatego, że miał szczęście. Dlatego, że każda porażka zostawiła coś konkretnego: wiedzę, której nie ma w żadnym kursie online ani na MBA.
Z tego miejsca wyrosło NFU. Nie jesteśmy agencją, która nauczyła się robić strony z tutoriali. Jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją biznes od środka - bo sami go budowali, tracili i odbudowywali. Wiemy gdzie są dziury, zanim woda sięgnie kolan.
Dlatego robimy strony inaczej. Nie pytamy "jaki kolor przycisku" - pytamy co masz sprzedać, komu i dlaczego akurat Tobie. Twoja strona to jedyny handlowiec pracujący w niedzielę o 3 w nocy bez prośby o podwyżkę. Jeśli nie sprzedaje - jest zepsuta. My ją naprawiamy.












